JAK DBAĆ O LAS W SŁOIKU?

Rośliny zasadzone na dnie szklanego naczynia to dekoracja, która szybko zyskała ogromną popularność. Myślę, że jej fenomen tkwi w samym szkle, które pięknie załamuje światło i prezentuje nam rośliny, ale także w nieco baśniowej koncepcji – oto dostajemy własny mikro-kawałek ekosystemu, jakim jest las i możemy podglądać jego życie.

Lasy w słoiku wystarczy podlewać raz na dwa tygodnie jedną szklanką czystej wody i uważnie obserwować. Z reguły w słoju mieści się mniej ziemi niż w przeciętnej doniczce. Ponadto jego dno nie posiada otworów, przez które nadmiar wody mógłby swobodnie wypłynąć, dlatego łatwo o gnicie podłoża.

Las powinien stać w miejscu nasłonecznionym, ale bez bezpośredniej ekspozycji na ostre promienie słońca. W tej kompozycji z jednej strony zależy nam na efekcie szklarniowym (ciepło i wilgotno), ale z drugiej strony nie możemy dopuścić do poparzenia liści. Jest duże prawdopodobieństwo, że las stojący w ciemnym miejscu zacznie gnić, gdyż światło jest mu niezbędne do prawidłowego obiegu wody i co za tym idzie – rozwoju roślin.

Wszystkie roślinki, które przegniły, zachorowały lub uschły dobrze jest usunąć, tak by nie przeszkadzały w rozwoju pozostałym.

Jednak jeśli przestrzegasz powyższych zasad, a mimo tego Twój las marnieje, prawdopodobną przyczyną są błędy popełnione już na etapie jego sadzenia. Możliwe, że umieszczone w słoju rośliny wymagają zupełnie różnych warunków uprawy (np. zasadzone są paprocie i sukulenty) lub ich podłoże zostało źle przygotowane albo bryły korzeniowe sadzonych roślin były uszkodzone. Dlatego ogrody w szkle najlepiej kupować w sprawdzonych kwiaciarniach, które specjalizują się w przygotowywaniu takich dekoracji.

Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, zachęcam do pozostawienia komentarza.

WARSZTATY Z PLECENIA WIANKÓW NA WIECZORZE PANIEŃSKIM

Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć na czym polegają warsztaty z plecenia wianków, które prowadzę i dlaczego warto się na nie zdecydować akurat na wieczorze panieńskim.

foto: diamondphotography.pl

Dlaczego warto zdecydować się na moje warsztaty?

Wieczór panieński to takie niepowtarzalne kobiece spotkanie, na którym warto zadbać o lepsze poznanie wszystkich uczestniczek i nie dopuścić do tego aby było sztywno lub nudno. Wiem, że Świadkowe często głowią nad taką atrakcją, która będzie pasować wszystkim zaproszonym bez względu na wiek czy stopień pokrewieństwa z Panną Młodą, nikogo nie skrępuje i nie zawstydzi, a zapewni dobrą integrację i zabawę. Takim doskonałym urozmaiceniem są właśnie warsztaty z plecenia wianków prowadzone przez florystykę.

Moje dotychczasowe doświadczenie pokazuje, że taka kobieca forma spędzenia wieczoru bardzo podoba się dziewczynom, jest twórcza, stwarza okazję do nauczenia się czegoś nowego, przełamuje lody, a obcowanie z kwiatami relaksuje i odpręża. Na wiankowe warsztaty warto zaprosić również profesjonalnego fotografa i zorganizować krótką sesję. Album ze zdjęciami z takiego wieczoru panieńskiego, który będzie piękną pamiątką dla Panny Młodej od jej przyjaciółek. Ale nawet bez udziału profesjonalnego fotografa, gwarantuję, że każda z Was będzie chciała się w niego pobawić wraz ze swoim smartfonem, bo widok tylu pięknych dziewczyn w wiankach na głowie jest wyjątkowy.

foto: diamondphotography.pl
Ta piękna sesja w zbożu powstała zupełnie przypadkiem, za płotem domu Świadkowej Oli wypatrzyłyśmy bardzo fotogeniczny kawałek pola 🙂

Jak wyglądają wiankowe warsztaty na wieczorze panieńskim?

Najważniejsze, że ta atrakcja ani ze strony Świadkowej ani uczestniczek nie wymaga żadnych przygotowań. Wystarczy, że ustalicie ze mną datę, miejsce i ilość osób. Warsztaty mogą zacząć się dowolnym momencie wieczoru, potrwają od około 1,5 do 2 godzin, w zależności od liczby uczestniczek i tempa Waszej pracy. Warsztaty mogę zorganizować w dowolnym miejscu – w mieszkaniu, na plaży nad Wisłą czy w klubokawiarni (choć w tej ostatniej dobrze jest uprzejmie zapytać właściciela czy wyraża zgodę). Przydatny jest stół, ale równie dobrze możemy siedzieć w kręgu na podłodze czy na trawie. Aby wziąć udział w warsztatach nie potrzebne są żadne szczególne umiejętności, ponieważ uczę Was najprostszej techniki plecenia i zawsze pomagam. Na miejsce przywożę kwiaty oraz wszystkie potrzebne narzędzia i materiały takie jak druciki, sekatory i piękne wstążki do dekoracji. Jeśli wieczór panieński odbywa się w jakimś konkretnym stylu, to również mogę nawiązać do niego wybranymi kwiatami i zielenią.

foto: diamondphotography.pl

Zainspirowane? Zainteresowane? 🙂 Zapraszam do kontaktu, zadawania pytań i ustalenia terminu.

ŚLUB NA GŁOWIE! CZYLI O KWIATACH WE WŁOSACH PANNY MŁODEJ

Kilka lat temu w trendach ślubnych na dobre zagościły wianki i choć przyszły do nas z tradycji ludowej, to szybko zaadoptowaliśmy je do każdej ślubnej stylistyki. Prawie każda moja Panna Młoda chciałaby mieć kwiatową ozdobę we włosach, ale zastanawia się jak połączyć ją z welonem. W tym wpisie postaram się Wam trochę podpowiedzieć jak zrobić to z wdziękiem.

Do najpopularniejszych kwiatowych ozdób na ślub należą wianki, półwianki i ozdoby na grzebieniach, ale parafrazując klasyka „pokaż mi swoją fryzurę ślubną, a włożę Ci do niej kwiaty!” 🙂 Tak naprawdę florystka ma dużo możliwości zamocowania kwiatów we włosach przy pomocy drucików, grzebyków, opasek i spinek, ale koniecznie współpracować musi z fryzjerką, a ślubna fryzura musi być dobrze zaplanowana.

W tym miejscu mogę polecić rozwiązanie, które sama stosuję. Przy bardziej skomplikowanych upięciach, przygotowuję swoim pannom młodym ozdobę ze sztucznych kwiatów na wzór, tak aby fryzjerka mogła ćwiczyć jej upinanie już podczas próbnej fryzury. Pozwala to uniknąć stresu w trakcie czesania w tym wielkim dniu, podjąć decyzję co nam pasuje i w czym czujemy się dobrze. U mnie taka usługa jest gratis, o ile ten wzorcowy wianek do mnie wróci – sztuczne kwiaty wykorzystuję wielokrotnie.

Czy welon wyklucza kwiaty we włosach?

Niekoniecznie! Do welonu na głowie możesz dobrać półwianek czyli coś na kształt kwiatowej opaski z przodu głowy bądź zdecydować się na cały wianek i welon wpiąć u dołu, tuż nad karkiem.

Wyjątkowo subtelnie wyglądają także ozdoby na grzebieniach wpinane we włosy z tyłu głowy, tuż nad kokiem, tutaj ponownie welon wpinamy tuż pod ozdobą albo od spodu koka.

Natomiast romantycznie wplecione kwiaty pomiędzy splot warkocza lub pojedyncze kwiaty wpięte pomiędzy włosami, możesz pozostawić jako jedyna ozdoba głowy bądź przykryć welonem na ślubie i w całości zaprezentować na weselu. W takich ozdobach prym wiedzie gipsówka, ale ja polecałabym postawić na ciekawsze kwiaty, świetnie wykorzystać można drobne floksy czy stokrotki.

Natomiast jeśli planujesz na ślubie założyć welon zasłaniający twarz, radziłabym Ci zrezygnować równocześnie z wianka na głowie. Po pierwsze pamiętajmy o zasadzie, że „co za dużo to niezdrowo”, po drugie wianek ukryty pod welonem może zmienić optycznie kształt Twojej głowy, a po trzecie istnieje ryzyko, że odsłaniając welon z twarzy zaczepisz o listek, pociągniesz za jakiś element i tym samym dołożysz sobie niepotrzebnego stresu w tym podniosłym momencie jakim jest składanie przysięgi małżeńskiej.

Ale jeśli welon to dla Ciebie wystarczająca ozdoba…

Efektownym rozwiązaniem jest metamorfoza panny młodej w trakcie wesela – nie musisz szykować drugiej sukni, wystarczy, że założysz okazały wianek z kwiatów po oczepinach.

Polecam także zamówienie wianka na sesję ślubną, rośliny dodają zdjęciom życia i lekkości. Możesz też założyć wianek na poprawiny, gdzie będzie świetnie wyróżniał pannę młodą spośród reszty gości.

I na koniec moja osobista uwaga – umiar jest najważniejszy, w ozdobach nie można przedobrzyć. Często w telewizyjnych programach ślubnych, prowadzonych przez utytułowane stylistki ślubne, zdarza mi się oglądać wystylizowaną Pannę Młodą w wielkiej sukni typu „beza”, z bardzo mocnym makijażem, długim ozdobnym welonem, wielkim bukietem i grubym wiankiem, z daleka przypominającym kwiatową czapę😊 Zza tych wszystkich elementów prawie nie widać tej ładnej dziewczyny! Wierzcie lub nie, ale większego uroku dodadzą Wam mniejsze ozdoby, a aktualne trendy ślubne zmierzają w kierunku subtelności i eteryczności, co popieram całym sercem.   

PS. Czy wiesz, że prowadzę warsztaty z plecenia wianków na wieczorach panieńskich? To wyjątkowo kobiecy sposób na spędzenie czasu z przyjaciółkami. Niedługo na blogu więcej na ten temat!

>
Facebook
Facebook
Pinterest
Instagram